• 01.02.2010 :: 11:38

    Komentuj (1)

    1481) Ursynów. Wdzięczne miejsce do fotografowania. Z powierzchni ziemii osiedle jakich wiele w Warszawie i innych miastach. Z wyższych pięter widoczne jako morze wielkopłytowej zabudowy. Tu akurat bloki z pogranicza Natolina i Imielina, których termomodernizacja nie zeszpeciła tak jak na Urysnowie Północnym czy Stokłosach.




    1482) Pomnik J. Sowińskiego w Parku J. Sowińskiego. Po raz kolejny Wola - dzielnica która jest wręcz przesiąknięta historią. To nieopodal na Reducie 56 ginie Gen. J. Sowiński w 1831 r. Ale mi pomnik Gen Sowińskiego kojarzy się z innym zdarzeniem. Charakterystyczne zdjęcie z Powstania, gdzie na głównym planie widzimy olbrzymi moździerz "Karl", w tle stoi pomink gen. Sowińskiego. To z tego moździerza Niemcy naparzali 2 tonowymi pociskami w Śródmieście. to z tego moździerza obrywa prudential - charakterystyczne zdjęcie Sylwestra Brauna "Krisa".




    1483) 50% extra. Na płaskim jak blat stołu Mazowszu nie spotkamy praktycznie żadnych malowniczych wzniesień. Stąd wyjątkowowść warszawskiej skarpy, która miasto nad korytem Wisły ustawia kaskadowo. I tu tradycyjny warszawski widoczek czyli przekrój przez większość stylow architektonicznych występujących w XX wieku. Brakuje jedynie jakiegoś zabytkowego akcentu sakralnego. Kadr tego nie ujął, ale niewiele dalej mamy kościół Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu - tak więc byłby komplet.




    1484) Pasaż Wiecha, a może raczej Pustynia Wiecha. Jakże byłem naiwny, jakże byli inni naiwni, gdy kilka sezonów temu przystąpiono do remontu pasażu. Jaka była radość, gdy rozbierano te zaszczane, zardzewiałe konstrukcje zadaszenia Pasażu. Jakże świetnie prezentowały się wizualki pełne kolorów i zadowolonych ludzi... Obecnie pasaż wygląda gorzej niż przed remontem. I nie chodzi już o jakość wykonania - bo ta też nie najlepsza, ale o totalny brak ludzi na owym pasażu. To nie tylko wina projektantów pasażu, bo straszą również zaniedbane lokale do wynajęcia na tyłach pasażu - Złote Tarasy robią swoje, ale również o przeskalowane mega latarnie pośród których człowiek czuje się mały i nic nie znaczący...




    1485) Warszawskie talerze. Zauważyłem dziwną proporcję. Im budynek starszy i bardziej zaniedbany tym więcej oblepia go talerzy od TV Sat. Problem praktycznie nie wystepujący w blokowiskach w starszych dzielnicach nagminny. Tu przykład z Pragi i TV Sat w każdym pokoju... Na czynsz nie ma, na chleb nie ma, ale na Satkę i gorzołkę zawsze się znajdzie... Smutna rzeczywistość...




    1486) Zielony park Moczydło. Czyli mój lokalny dzielnicowy "zieleniec". Warty odwiedzenia - stąd dość spora ilość kadrów z tego parku. Kiedyś glinianki, po wojnie wysypisko gruzu, a obecnie ciekawe założenie wodne z alejkami, ławeczkami. Mowa oczywiście o części po północnej stronie ul. Górczewskiej, bo południowa woła o pomstę do nieba, ale i to ma się w tym roku zmienić. Serce Woli zacznie w pełni oddychać.




    1487) Szarość wokół Grobu Nieznanego Żołnierza. I chyba ta jesienna barwa najbardziej pasuje do klimatu jaki obecnie panuje na Placu Piłsudskiego przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Jakoś mniej poważnie prezentuje się Grób wśród kolorowych kwiatów - cos tu się ze sobą kłóci...




    1488) Warszawa neonem stoi. No kiedyś stała. Czasy PRLu to z jednej strony szarość i niedoświetlona po zmroku Warszawa, a z drugiej to najlepiej zaprojektowane i wykonane neony w historii tego miasta. Obecnie w tej dziedzinie panuje wolna amerykanka. Wielkie świecące pudła, im większe i im bardziej krzykliwe kolory tym lepsze. Nikt nie jest w stanie zapanować nad tą formą reklamy... Tu akurat noeon z wyremontowanej stacji PKP Warszawa Powiśle, ale doskonale obrazujący temat.




    1489) Żydowska Warszawa - nadszarpnięta duchem czasu. Kiedyś kilkusettysięczna społeczność o wyjątkowo ciekawej kulturze, a obecnie tylko garstka ludzi skupionych wokół Gminy Żydowskiej. Zdjęcie z Cmentarza przy Okopowej doskonale obrazuje wykruszenie się tej społeczności. Miejmy nadzieję, że to miasto, ten kraj już nigdy nie będzie miał możliwości patrzenia na tak zmasowaną ludzką tragedię.




    1490) Pałac Staszica w ziomwej szacie. Oczywiście wraz z wiernie i dumnie siedzącym Kopernikiem, który spoglądając na wyremontowane Krakowskie Przedmieście może powiedzieć: "wreszcie". Trzeba się cieszyć obecnym wyglądem Krakowskiego Przedmieścia - w jezdni daje się zauważyć duże ubytki w kamieniu, a jak jeszcze w tym roku Krakowskim Przedmieściem pójdzie objazd dla zamkniętej Świętokrzyskiej...

    Komentuj (1)

  • 03.02.2010 :: 11:43

    Komentuj (0)

    1491) Nadwiślański brzeg. Po raz kolejny Warszawa wyrasta nam na wyjątkowe miasto. W każdym innym przypadku miasto schodzi nad samą Wisłę, a zabudowa szczelnie opasa koryto rzeki. I o ile na lewym brzegu jakaś cywilizacja powoli podchodzi pod brzeg rzeki, to prawa strona wydaje się być iście dziewicza. Bobry, sarny, zielone łęgi - tego w innych miastach nie ma. Wydaje się, że za tymi krzaczorami dalej rozciąga się puszcza i tylko wieże katedry Św. Foriana i bloki przy Panieńskiej przypominaja o istnieniu prawej strony miasta. Niedługo dojdzie oczywiście olbrzymi gmach stadionu narodowego - krzaki pozostaną. A lewa strona... powoli...



    1492) Architektura ul. Wolskiej. Lata 90 te dały tej ulicy zabudowę o wątpliwym wyglądzie. Przerośnięte gmachy niby starają się wkomponowywać pierzejowo, biorąc w kleszcze przedwojenną kamienicę, która ostatnio otrzymała malowanie ala jajecznica. i całość wygląda jak poniżej...



    1493) Powstanie Warszawskie 1944. No właśnie. Ci wszyscy mądrzy i światli, którzy głosno mówią o potrzebie oddzielenia przeszłości od teraźniejszości i przyszłości nie zdają sobie sprawy jak mocno wpływa to wydarzenie na nasze miasto. Oddzielenie grubą kreską przeszłości jedocześnie i jednoznacznie kwalifikuje Warszawę jako miasto chaotycznie zaniedbane i brzydkie. Znamy przyczyny i widzimy skutki. I nie zapomnimy...



    1494) O zasadzie montażu słupków. Jest w Warszawie kilka ulic, które w mozolny sposób starają się pokonać skarpę i ułatwić funkcjonowanie dwóch części miasta rozdzielonych kilkunastometrową przeszkodą. Z tego faktu nie zdają sobie sprawy służby ZDm odpowiedzialne za montaż słupków przyulicznych. Chawała im za to, że przy tak reprezentacyjnej ulicy jak Tamka postawiono słupki z syrenką a nie okropne białoczerwone pachołki. Ale poziomicy z domu to już chyba ekipa nie zabrała. Słupki wstawiono jak leci czyli prostopadle do podłoża. A może to kamienica przy Tamce stoi prostopadle do podłoża?



    1495) Niespodzianki spod Mostu Poniatowskiego. Ktoś to chyba z głową widoczne w tle grafitti namalował - w głowie się to zmieścić nie może. Wszędobylskie bohomazy oplatające każdy wolny skrawek ściany, szyby (jeśli wcześniej nie została wybita), poręczy...



    1496) Azjatyckie klimaty. Ciekawa kultura i owszem, ale jak mamy okazję oglądać ten azjatycki bałagan wokół budowanego stadionu, to włos się na głowie jeży. Warto uwieczniać te widoki. Niedługo pozostaną jedynie mglistym wspomnieniem, o którym będziemy opowiadać z uśmiechem.



    1497) Ulotna perspektywa ulicy Brackiej. Która towarzyszyła temu miastu przez 200 lat. Nie złamała jej wojna i powstanie. Niestety teraz nowy dom towarowy budowany naprzeciw CDTu zakłóci ten widok. Bracka traci, Aleje Jerozolimskie zyskają - nic w przyrodzie nie ginie.



    1498) Życie miasta. Dzięki takim widokom człowiek wie że to miasto żyje i funkcjonuje. Dodatkowo Plac Zamkowy charakteryzuje się różnorodnościa w słyszanej mowie. Miło usłyszeć obce języki w takich miejscach.



    1499) Warszawska młodzież. Nieodbiegająca od ogólnopolskiej normy. 65 lat temu ta młodzież zdała najważniejszy w życiu tego miasta egzamin. Zdała celująco. Ciekawe jak obnecna młodzież podeszła by do możliwości wyzwolenia miasta po 5 latach okupacji, łapanek, tragedii z którą spotykano się każdego dnia. Miejmy nadzieję, że się nie dowiemy, a pozostaną nam jedynie domniemania.



    1500) Warszawskie panoramy - mniej znane. Most Łazienkowski rzadko występuje w warszawskich panoramach. Świętokrzyski, Śląsko-Dąbrowski i Średnicowy to potentaci. Poniatowski i Gdański - to raczej z nich się fotografuje. Most Siekierkowski jest również wdzięcznym modelem. Jedynie Most Grota Roweckiego jest bardziej nieprzyjazny fotografii - choć widoki z niego przednie.

    Komentuj (0)

  • 11.02.2010 :: 15:23

    Komentuj (0)

    1501) Fotogeniczna Warszawa. Warszawa ma to, czego nie mają w tej skali inne polskie miasta - wieżowce. Te "prawdziwe" mające po 100 i 200 metrów - nie mówimy o 12 kondygnacyjnych punktowcach. Wysokie budynki wywołują rózne reakcje w mieszkańcach Warszawy, jednym one odpowiadają inni woleli by Warszawę w przedwojennej skali. Jedno jest pewne - takich widoków w innych miastach nie uświadczymy, by wieżowiec na drugim brzegu, w odległości ponad 6 km tak fantastycznie wpasowywał się w panoramę ulicy. WTT jest wdzięcznym modelem doskonale wkomponowanym w panoramę Górczewskiej, Al. Solidarności czy tak jak w tym przypadku Kawęczyńskiej. Nic tylko fotografwować.



    1502) Pechowy Sobieski. Nie ma szczęścia jeden z bardziej zasłużonych władców Rzeczypospolitej. Jak nie fajki to wódkę nazywaja jego imieniem. Kilkanaście lat temu paskudny architektonicznie, ale doskonały urbanistycznie Hotel otrzymał jego nazwę. Król się pewnie w grobie przewraca, a my na codzień musimy podziwiać tęczowy hotel... Szalone lata 90te - naszczęście już za nami...



    1503) Śródmieście w jakości HD. Jak narazie mamy Śródmieście w jakości PAL-SECAM... Wiele lat jeszcze potrzeba, aby każdy reprezentacyjny punkt tego miasta nie był powodem do wstydu. Wtedy nie trzeba będzie omijać obiektywem tych niefartownych miejsc...



    1504) 1-99. Nietypowa tablica Miejskiego Systemu Informacji, ale jakże popularna w dzielnicach typu Białołęka. Tu akurat przykład z Chomiczówki. Grodzone osiedle - czyli "Obcym wstep wzbroniony" i jedna ogólna tablica...



    1505) Chwała Bohaterom Armii Radzieckiej. Z tym się nie można niezgodzić. Ci którzy czując wymierzone w plecy lufy karabinów lecieli z furią na "faszystowskiego okupanta" zasługują na szacunek - i to o nich mówi ten napis. Sam pomnik - część historii tego miasta. Historii smutnej, ale prawdziwej i faktycznej - nie powinien być ruszony. Na szczęście nie mamy w mieście i nie mieliśmy pomników a la Stalin czy Lenin...



    1506) Karowa. Jak karowa to oczywiście Wiadukt Markiewicza, który sam w sobie jest wręcz doskonały. Gorzej z jego otoczeniem. Paskudne bariery energochłonne wraz z paskudnymi betonowymi latarniami i zaniedbaną zielenią tworzą ciekawy kontrast. Wiadukt wydaje się być oderwany, wręcz przeniesiony z innego miasta...



    1507) Praga wita nas. Swojski sielski widok. Tego klimatu nie czuję biegając po śródmiejskich podwórkach - tu czegoś brakuje, lub na Pradze jest coś ponad zwyczajny stan. I dlatego warto pokazywać tą część miasta. Doskonale scementowaną i zakonserwowaną. Niestety jednoznacznie kojarzona, ale dopóki będą pomysły na ustawianie "pomników" ku czci drobnych pijaczków dopóty Praga będzie kojarzona jako wylęgarnia patologii...



    1508) Szczęśliwice. Przez długi okres nieodkryta część miasta dla mnie. Nazwa Szczęśliwice kojarzona z pobliską "lokomotywownią" i Górką. Kawałek miasta warty uwagi. Lokalizacja poza głównymi szlakami i drogamin tranzytowymi.



    1509) Targówek. Jedna z warszawskich dzielnic, które do mnie nie przemawiają. Wyjątkiem jest Bródno, które jest jednym z ciekawszych warszawskich blokowisk i architektonicznie i urbanistycznie. Blokowisko Targówek to dla mnie inna bajka. A pośrodku Teatr Rampa - błędnie postrzegany jako końcowa stacja budowanego w latach 50-tych metra. Budynek od początku miał służyć "kulturze i sztuce".



    1510) Ursynów - jego mniej ciekawa część. I ta dzielnica ma wiele twarzy. Poza standardowym widokiem bloków z lat 70 i 80 w północnej części osiedla postowałem widoki z przedwojennymi drewniakami. Inną twarz mają Kabaty na południu. Najgorzej ma się środkowa część na pograniczu Natolina i Kabat. Tu nie zdążono wybudować standardowych bloków, a szalone lata 90-te przyniosły nam mnóstwo koszmarków jak chociażby widoczne w poniższym kadrze. Ta część Ursynowa do mnie nie przemawia i skutecznie staram się ją omijać.

    Komentuj (0)

  • 25.02.2010 :: 14:13

    Komentuj (0)

    1511) Warszawskie cerkwie. Przed I Wojną Światową cebulaste kopuły były nieodzownym elementem warszawskiego krajobrazu. Wystarczy wymienić chociażby Sobór Św. Aleksandra na Placu Piłsudskiego, przerobiony na cerkiew kościół Pijarów czy Pałac Staszica w bizantysjkiej szacie. Po I Wojnie Światowej przy "życiu" pozostały tylko dwie cerkwie. Praska Marii Magdaleny i Wolska Jana Klimaka. Mamyn jeszcze cerkiem Ojców Bazylianów przy Miodowej, ale w tym przypadku w architekturze ciężko dopatrzyć się wschodnich "klimatów".



    1512) Most Świętokrzyski. Jeden z najbardziej okazałych warszawskich mostów pełni w zasadzie charakter przeprawy lokalnej. Warto wspomnieć, że pierwotnie most miał na dolnym poziomie zapewnić spięcie 2 warszawskich brzegów dla II linii metra. W sumie ciekawą kwestią było by nagłe wyjechanie z tunelu po praskiej stronie i ujrzenie kawałka Warszawy z metra. Ale z drugiej strony estakady na skarpie pozwalające na "wbicie się" metra w skarpę - nie dziękuję...



    1513) Na ruinach getta. Powstał ten plac. Siatka dawnych ulic uległa zmianie, a wraz z nią pamięć warszawiaków o tej przedwojennej części miasta. Obecny wygląd dzielnicy - w zasadzie na północ od ul. Dzielnej i pawiej - to zwykłe gomułkowskie blokowisko... Miejmy nadzieję, że budowane MHŻP utrwali w pamięci to co odeszło wraz z żydowską społecznością...



    1514) Teatr Wielki. I nazwany tak nieprzypadkowo. Gmach teatru jest ogromny. Jest to samowystarczalna instytucja, a w zasadzie fabryka w której znajdziemy stolarnie, ślusarnie, olbrzymie warsztaty krawieckie itd. W końcy Teatr sam sporządza dekoracje do spektakli rozgrywanych na deskach Teatru Wielkiego. A, że scena Teatru nie należy do najmniejszych to i dekoracje ogromne. Warto zauważyć, że widoczna w kadrze "nadbudowa" w formie szcześcianu to "sznurkarnia", która znajduje się nad sceną na wysokości ponad 30 metrów. Na scenie i pod zadaszeniem śmiało mógłby się zmieścić typowy 11 piętrowy blok... Wielki jest ten Teatr Wielki.



    1515) Ulica Krzywopoboczna. Kapitalnie oryginalna nazwa ulicy. Tak jak i kapitalny jest sam Mariensztat. Niby miejsce dobrze znane wszystkim, ale skutecznie omijane. Każdy musi zadać sobie pytanie jak często jego kroki zapuszczają się na Mariensztat, a jak często dla przykładu na położone obok Stare Miasto...



    1516) Wodozbiór zimą. Zimową porą paskudne bohomazy na tym obiekcie zabytkowym są jeszcze bardziej widoczne. Nigdy nie zrozumię tych delikwentów którzy tak usilnie zaznaczają swoją obecność tagami - niczym psy obsikujące wszystkie murki...



    1517) Bohaterska NIKE. Stoi obecnie w miejscu w którym zniknął dobry kawałek miasta pod budowę Trasy WZ. Tym sposobem uzyskano ciekawe założenie inżynierskie i ciekawą panoramę, ale przyjemnie byłoby ujrzeć jak wyglądało tamte miasto.



    1518) Blokowiska Gocławia i Witolina, czyli tzw. Praga Południe. Z wyższych pieter całość wygląda całkiem przyzwoicie. Nie widać przedwojennej zaniedbanej mieszkaniówki... Warto zauważyć, że powoli znika z obiegu nazwa Osiedla Ostrobramska, a wraca historyczna nazwa Witolin. Tak od 1 marca będzie się nazywała m.in. pętla autobusowa. Warte odnotowanie.



    1519) Dziki Zachód straszy. Nadal i niestety... Widoczne na pierwszym planie budy to chyba najbardziej paskudne miejsce na lewym brzegu miasta. Niestety nie zanosi się, aby przez najbliższe lata coś zmieniło się w tym klimacie. Na "pocztówkach "WTT" zajmuję ciekawą pozycję, ale niewielu z widzó wie, że u podnóża tej wieży panuje klimat a la Bangladesz...



    1520) Warszawskie świątynie - mniej znane. Tak okazały kościół. jak Św. Anny w Wilanowie, rzadko pojawia się na fotografiach, a szkoda bo gmach jest wybitnie okazały.

    Komentuj (0)