• 31.08.2009 :: 10:18

    Komentuj (0)

    1311) JW Construction - czołowy developer. To zdjęcie, nie ujmując kamienicy która przeżyła wiele i oby stała jeszcze drugie tyle, może przedstawiać jakość usług serwowanych przez JW. I nie chodzi tu już o jakość materiałów czy technologii wykonania - choć i tu można do wielu rzeczy się przyczepić. Głównym problemem tego developera, jak i wielu innych jest ścieżka po trupach, aby osiągnąć jak największy zysk - stąd w sąsiedztwie kilkupiętrowej zabudowy wrzuca się 15 piętrowego kolosa z maksymalnym wykorzystaniem działki... Jedno jest pewne jaka by nie była urbanistyka PRLu - na osiedlach z tego czasu nikt w okna sobie nie zagląda, a obecnie sąsiad sąsiadowi zupe może solić...



    1312) Mariensztat i ul. Bednarska. Obok ul Mostowej chyba najklimatyczniejsza ulica, a raczej uliczka którą możemy pokonać skarpę. Co prawda czy Tamka, czy Książęca mają swój klimat - ale jest to klimat innego formatu. Całość psuje jedynie ogromna ilość aut parkujących po lewej stronie. Uliczka dość zapomniania i omijana przez turystów - obym się mylił.



    1313) Pomnik Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego nocą. Kilkukrotnie pomnik już gościł w moich postach - ale nocne ujęcie jest chyba pierwsze. A sam pomnik jeszcze bardziej zyskuje nocą. Co prawda wieczorną porą okolice ul. Wiejskiej są dość odpychające - bo i nie ma po co się o tej porze tam zapuszczać, ni restauracji ni innego przybytku. A knajpa w Sejmie tylko dla wybranych.



    1314) Toi Toi w ruinach. Piękny by to był widok bo wieżowiec w żaden sposób nie można zakwalifikować do jakichkolwiek ram estetycznych. Ale to tylko zeszłoroczne wyburzenia obok Warty Tower - na działce na której Pan Kluczyk planuje tes jakiegos kolosa postawić. A sam Toi Toi są sygnały, że planowana jest zmiana elewacji i rozbudowa przyziemia...



    1315) Pałac Sapiehów przy Zakroczymskiej. Pałac chyba omijany przez turystów. Niby Nowe Miasto bliskie sąsiedztwo rynku, ale dość ukryty. Może patrzę przez pryzmat mego spotkania z Pałacem... A sam objekt ciekawy i przyjemny. Szkoda, że otoczenie to już powojenne wariacje...



    1316) Wiadukt Markiewicza - kolejna odsłona. Waiadkut pod dobrą gwiazdą - tak można chyba podsumować fakt, że mimo 2 lata od remontu jeszcze żaden bezczelny małolat nie dobrał się ze swoją wizją artystyczną na upiększanie miasta. I oby taki stan trwał dalej...



    1317) Warszawa Wola - wstyd, jeden wielki wstyd. Tak duża, tak rozwojowa dzielnica, a stacja w stanie gorszym niż agonia... Na szczęście mało pasażerów, a tym bardziej turystw ma tą nieprzyjemność widzieć tą stację...



    1318) Długa poprzeplatana PRLakami. Nie można powiedzieć, że każdy blok jest brzydki. Szczególnie wiele "egzemplarzy" z epoki późnego Gomułki przedstawia się dość ciekawie, ale nawet najciekawszy blok w otoczeniu zabytkowej zabudowy pasuje tam jak pięść do oka. Przy długiej mamy kilka takich eksponatów - że o paskudach przy Arsenale nie wspomnę... Ale i takie powojenne koszmarki znajdziemy i przy Podwalu i nawet na Placu Zamkowym - ech.



    1319) Pałac Staszica - ten budynek sporo przeżył. Miał i bizantyjskie wdzianko, a obecnie część od Świętokrzyskiej to czysta powojenna wariacja - bo jak wiemy początkowego odcinka Świętokrzyskiej na przedwojennej mapie Warszawy nie było. Co jeszcze ciekawsze na dziedzińcu wbudowano front z rozebranej kamienicy Mikulskiego z narożnika Bielańskiej i Senatorskiej. Pewien zaradny przedsiębiorca planuje odtworzenie tej kamienicy - ciekawe co wówczas z istniejącym frontem tej kamienicy, wbudowanym w Pałac Staszica?



    1320) Kamienne Schodki. I kolejne klimatyczne miejsce na mapie staromiejskiej Warszawy. Kiedyś schodki prowadziły na biednie zabudowane podzamcze - obecnie tylko do Parku... Najważniejsze że istnieją i mają się dobrze.

    Komentuj (0)