• 15.09.2009 :: 12:39

    Komentuj (2)

    1321) Pomnik Kondotiera Bortolomeo. Kolejny warszawski pomnik "jeźdźca na koniu z tak wyciągniętą ręką" jakiego w Zmiennikach szukano. Pomnik zapomniany przez rzeczywistość. Myślę, że wielu Warszawiaków nawet nie wie o jego istnieniu. A stoi on sobie w ukryciu drzew na dziedzińcu ASP przy Krakowskim Przedmieściu. Niewyeksponowany i zapomniany. A moim zdaniem jest co pokazać, bo pokazujemy kopię pomnika która po II WŚ "przywędrowała" do nas z polskiego już Szczecina. Na szczęcie to barbażyństwo naprawiono bodajże w 2001 roku kiedy orginał wrócił do Szczecina, a nam pozostała kopia. Wartoby jeszcze zwrócić posąg Mojżesza stojcy obecnie w gmachu ASP obok automatu z batonami, który też do nas zawitał ze Szczecina.



    1322) Warszawski węzeł kolejowy. Dziesiątki rozjazdów, bocznych torów. Widok z jakim możemy się spotkać na Odolanach, Koziej Górce czy między Wisłą, a ul. Jagiellońską. Tu akurat zapomniana przez Boga stacja Warszawa Praga. Torów sporo, jeszcze więcej wysięgników z trakcją. I jak to z terenami kolejowymi bywa są skutecznie odizolowane od życia miasta. Nieprzyjemne niedostępne i zajmujące olbrzymie obszary.



    1323) Krakowskie Przedmieście zalane jest słońcem. Nie na tym kadrze... Trochę jeszcze jest do zrobienia na Krakowskim Przedmieściu. Kiedyś dziurawe chodniki, więc człowiek tylko pod nogi patrzył, aby w jakiejś dziurze kostki nie skręcić. Teraz gdy możemy po Krakowskim Przedmieściu spacerować z zamkniętymi oczami rażą zaniedbane elewacje. Dom Bez Kantów otrzymał odświeżenie od Królewskiej - reszta czeka na lepsze czasy. Europejski miał byc hucznie remontowany - cisza...



    1324) Śródmiejskie widoczki. Kadr typowy dla naszego śródmieścia. Olbrzymie połacie pustych terenów po których hula wiatr. Dzięki czemu można w jednym kadrze zawrzeć sporo panoramy danego miejsca.



    1325) Nocne iluminacje na Krakowskim Przedmieściu. Coraz więcej obiektów zyskuje nocną rozświetloną szatę. Trzeba przyznać, że noca ginie szarość i zaniedbania w elewacji, wszystko wydaje się być idealne. Może to jest recepta na wiele obszarów naszego miasta… Pokazywać je tylko w nocy?



    1326) Dziki i Wysoki Zachód. Niestety zamiast kwartałów pierzejowej zabudowy odebranej nam przez II WŚ mamy masę bloków z różnych epok, nie trzymających żadnego kompleksowego założenia. Dobrze, że chociaż wysokość zbliżona – choć widok i tak przypomina nieco Sao Paolo



    1327) Dzika Wola. Niby historycznie Śródmieście, ale obecnie administracyjnie Wola. Obszar który jeszcze bardziej wprowadza bałagan w tej ciekawej dzielnicy. Plany ambitne. Odbudowa widocznej kamienicy, poszerzenie Grzybowskiej, zabudowa terenu browarów, kolejna wieża obok Platinium Towers… Jeszcze kilka dobrych lat poczekamy na taki stan rzeczy.



    1328) Ślady Getta. Najbardziej rozpoznawalny ślad po dawnej granicy Getta. A jest jeszcze sporo tego typu rodzynków. Część to m.in. ściany szczytowe kamienic którymi biegła granica Getta, ale znajdzie się jeszcze kilka istniejących fragmentów murów Getta. W swoim czasie przy okazji postowania zdjęć z tych rejonów będzie czas na przedstawienie tych miejsc.



    1329) Fredry. Chyba sąsiedztwo Pałacu Saskiego i Pałacu Bruhla zapewniło przeżycie tych kamienic. Tzn. nie starczyło Niemcom czasu również na ich wysadzenie. Żyją i cieszą nasze oczy. Dookoła terenu sporo i miejmy nadzieję, że kiedyś ta okaleczona dziś ulica stanie się typową śródmiejską gęstą ulicą.



    1330) Warszawskie kontrasty raz jeszcze. Ni to bałagan, ni to chaos. Efekt rażący widza, ale również miażdżący widza. Żadne inne polskie miasto tego nie ma…

    Komentuj (2)

  • 17.09.2009 :: 13:25

    Komentuj (1)

    1331) Miasto z ruin. Smutny widok. Można pominąć kwestię, że tym ruinom (kwartał zabudowy między Alejami Jerozolimskimi, a Nowogrodzką i Kruczą)dobija aktualnie setka na karku. Dobijałaby gdyby nie rozbiórka. ściany pokryte farbą, glazurą. Gdzieniegdzie zachowały się kontakty czy wiszące obrazki. Taka częściowa rozbiórka to jak amputacja ręki czy nogi u człowieka. Co prawda widoczną oficynę można uznać za ślepą i trendowatą - ale wszystko się da wyleczyć. Nowy Inwestor ma inny pomysł na ten teren.



    1332) Widoczek z Bielan. Pomijając rozmieszczenie budynków po których można wywnioskować kierunek z któego było robione zdjęcie, można łatwo domyślić się lokalizacji na podstawie dość charakterystycznej architektury budynku widocznego w dole kadru. Co prawda takie elewacje spotkamy i na Saskiej Kępie i na mokotowskim Wierzbnie, ale ten przypadek jest stricte bielański. A sama panoramka jak zwykle ciekawa. Niezapomniany widoczek z okna.



    1333) Most Śląsko-Dąbrowski. Akurat minęła 65 rocznica wysadzenia obiektu przez Niemców. Wcześniej w 1915 w pirotechników zabawili się Rosjanie. Także, jedynie filary są z oryginalnego mostu Kierbedzia, ale same w sobie nie stanowią oryginalnej całości. Po ostatniej wojnie obniżono je o 5 metrów i dopiero posadzono przęsła.



    1334) Parking na Starówce. Niestety podstawowym problemem Starego Miasta jest fakt, że jest to zwykłe powojenne osiedle w historycznej szacie. Mieszkańcy jak to mieszkańcy (oczywiście Ci którzy nadal mieszkają na Starym Mieście, bo w innych mieszkaniach dawno funkcjonują agencje i to nie tylko reklamowe) nie lubią hałasu i za wszelką cenę muszą podjechać pod drzwi domu. Ech i tak dobrze, że Ci mieszkańcy nie są tak wyrywni jak niektórzy autochtoni Prascy... Wiele razy w moim kierunku lała się woda i leciały ziemniaki.



    1335) Nowa Praga. Chodzi o nową zabudowę Starej Pragi. Można dziwić się dzwinym rozplanowaniem budynku od Floriańskiej, ale trzeba mieć na uwadze, że budynek wpisuje się w pierzeję Nowojagiellońskiej która być może kiedyś powstanie przecinając zabudowania Starej Pragi - dobrze że korytarz pod rezerwę jest trzymany. A sam budynek doskonale uzupełnia kwartal zabudowy między Floriańską, a Jagiellońską. Inną ciekawostką są widoczne na elewacji elementy namalowanych okien i cegieł. Jest to nawiązanie do nieodległej kamienicy z barożnika Okrzei i Jagiellońskiej (pod Sowami) skąd zaczernięto ten motyw. Ot pomysłowa ciekaostka.



    1336) Park Praski. Aleja prawie symetryczna. Całość burzy Tojtojka... I z jednej strony można powiedzieć - dobrze, że stoi przynajmniej drzewka nie cierpią na nadmiar moczu... Ale z drugiej jak to na całym świecie bywa (tylko nie w Warszawie) o wiele przyjemniej byłoby wybudować mały pawilonik, najlepiej na kondygnacji -1, zawierający w sobie WC...



    1337) Wolumen czyli targowisko z najlepszym dojazdem w mieście. Mało które z warszawskich targowisk może poszczycić się stacją metra w odległości kilkudziesięciu metrów od targowiska... Obstawiam krótki żywot targowiska - obecnie niby kryzys, ale lokalizacja wymarzona pod mieszkaniówkę.



    1338) Monumentalna Krucza. Ulica przy której niewiele zachowało się histyrycznej zabudowy. Mnóstwo biur, urzędów popakowanych w socrealistyczne gmachy. Ulica omijana przy spacerze po śródmieściu, a szkoda. Co prawda ulica słabo przyciąga - w sumie kilka barów, pubów, restauracji które najlepsze dochody mają w porze lunchu, ale z potencjałem.



    1339) Raz na wozie, raz przy śmietniku. W Warszawie tak jak w każdym mieście napotkac można wszelkiej maści kloszarów i ludzi żyjących z tego co znajdą w śmietniku. Często to tylko szukanie niedopałka, ale w wielu przypadkach to nurkowanie po puszkę czy butelkę. Można się takich widoków wstydzić, ale niestety trzeba z nimi żyć.



    1340) Fim vel. Orco Tower. Wieżowiec który miał być pierwotnie w wysokości sąsiednich Twin Towers. Sam kadr to wypisz wymaluj amerykańskie klimaty a la Los Angeles. Czyli kolosy otoczone autostradami, estakadami bez jakiejkolwiek przestrzeni dla pieszych.

    Komentuj (1)