• 04.09.2010 :: 21:27

    Komentuj (2)

    1811) Ciemność, widzę ciemność, czyli nieodzowny element warszawskiego życia. Chodzi oczywiście o poruszanie się wszelkiej maści przejściami podziemnymi i tunelami, czyli tym co po maksie uprzykrza nam życie. I choć zdecydowana większość warszawskich przejść podziemnych prezentuje przyzwoity poziom, tj. nie cuchnie w nich uryną, to zdarzają się zagrafitowane rodzynki - głównie te nie będące pod zarządem miasta tylko np. i przede wszystkim PKP, PKL...



    1812) Święty w objęciach Victorii. Ot kadr który może być swoistym symbolem - czego? Tu każdy może indywidualnie sobie dopowiedzieć. Kadr zrobiony na pradze. Święty na budynku parafialnym Katedry Praskiej...



    1813) Z cyklu kościoły mniej znane. Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie. Choć sam kościół nie taki znowu mało znany. Oczywiście mniej niż kościoły zlokalizowane w centrum i śródmieściu. Jak dla mnie bardzo przyjemna architektura sakralna.



    1814) Z cyklu kościoły mniej znane. Ponownie Ursynów i ponownie parafia "Pańska", ale tym razem Ofiarowania Pańskiego. Kościółek wzbudzający mieszane uczucia estetyczne... Szczególnie ogrodzenie wypadałoby wymienić na inne...



    1815) Praskie nieotynkowańce... Dla kogoś kto nie zna smutnej historii Pragi i jej traktowania przez komunistyczne władze wizyta w tej dzielnicy, w morzu budynków z ceglaną elewacją będzie jasnym symbolem do refleksji - iż na tej dzielnicy mało kogo było stać na otynkowanie swej kamienicy... Prawda jest oczywiście inna. A kamienica widoczna poniżej - hm. chyba nigdy nie była otynkowana. Z góry przyjęte założenie? Czy może wojna nie pozwoliła na otynkowanie? Trudno powiedzieć.



    1816) Zmrok nad miastem. Warszawa w swej nocnej odsłonie staje się dla mnie miastem niezdobytym, które w mroku urasta do jeszcze większych obszarów, które nie sposób zdobyć jednej nocy. Różne są szacunki, ale można założyć że w granicach administracyjnych Warszawy zasypia codziennie 2,5 miliona ludzi... Dużo... Choć gdyby nie wojna to kto wie czy Warszawa już dawno by nie miała 5 milionów mieszkańców...



    1817) Lokomotywowania Olszynka Grochowska, czyyli wizawi przyszłej Stacji Techniczno Postojowej Kozia Górka... Czytaj III linia metra. No i właśnie, lada chwila Warszawa zostanie rozkopana pod centralny odcinek II linii metra. A co dalej. Kierunek Bemowo, czy kierunek Bródno? Warto pamiętać, że STP dla II linii metra zlokalizowano na końcu bemowskiej odnogi w Morach. STP Kozia Górka to STP dla III linii metra. Czyli wg mnie mało prawdopodobne, aby Miasto zdecydowało się na budowę dodatkowo blisko 2 km tunelu od stacji Stadion do STP Kozia Górka wraz z wcześniejszą budową bródnowskiej odnogi. osobiście kibicuję kierunkowi ZACHÓD.



    1818) Dworzec Warszawa Terespolska. Czyli skromna pozostałość po protoplaście dzisiejszego dworca wschodniego. Ostatni fragment prawego skrzydła jeszcze stoi. Ale jego dni są chyba policzone... Do niedawna ulokowany był tam skup złomu, czyli rudera bo rudera, ale zagospodarowana. Podczas mej ostatniej wycieczki w lipcu budynek stał już pusty. Tzn. stał się noclegownią dla bezdomnych i wszelkiego innego elementu...



    1819) Z wizytą u Kamedułów. Oj można z rozpędu pomylić ortografię... Już kilka razy gościły w Filosssografii kadry z dawnego klasztory Kamedułów na warszawskich Bielanach. Bardzo przyjemne miejsce i przedwszystkim autentyczne, bez rekonstrukcji i odbudowy... Chyba...



    1820) Z mostu patrząc na most. Oczywiście dzięki wandalom możliwe jest zarejstrowanie tego kadru. Dzięki o wielcy chuligani, Ci którzy z narażeniem życia i zdrowia krwi nie szczędzą, aby wybić złą o niedobrą szybę. Na odchodne warto zostawić po sobie ślad w postaci graffiti pod oknem. Wówczas można być młodym, dumnym i pełnym satysfakcji wandalem, tylko jak to wygląda i kto za to płaci...

    Komentuj (2)

  • 07.09.2010 :: 11:33

    Komentuj (3)

    1821) Stare Miasto - fragmentarycznie. Czyli nietypowy kadr traktujący o jednym kwartale sąsiadującym z Placem Zamkowym. Często zastanawiam się nad właściwym doborem kolorów kamieniczek na Starym Mieście, szczególnie patrząc na te, które zdąrzyły już otrzymać patynę czasu... Bo z jednej strony elewacja, która otrzymała już płaszczyk czasu zdaje się być "wieczna", a z drugiej dziwnie by wyglądała nasza Starówka pełna świeżych zieleni, fioletów itd...



    1822) Warszawskie city by night. Co prawda teraz ruch na Placu Powstańców Warszawy jest o wiele mniejszy niż przed wojną i często serce się kraja widząc przedwojenne potężne kamienice zastąpione, tą czy inną zabudową, to jednak Plac Powstańców Warszawy obecnie może jedynie zyskać. Miejsce ma duży potencjał - potrzeba tylko zrobić porządek. przedewszystkim z parkingiem i małą architekturą na placu.



    1823) Dominanta - Morskie Oko. Czyli 18 piętrowiec wciśnięty w otoczenie ulocy Puławskiej. Blok mocno kontrowersyjny urbanistycznie. Chociaż z drugiej strony dumnie przezentuje się górując nad sąsiednią zabudową kamieniczną. Niepodważalną zaletą tego budynku są widoki jakie można ujrzeć z wyższych kondygnacji. Byłem, zaliczyłem - cód miód i orzeszki, które dostaniecie już jesienią. W szczególności zapowiada się niesamowity widok na dwa stadiony w budowie, które widziane z Morskiego Oka lądują nad sobą...



    1824) Schody w Parku Kultury, czyli budowla która zawsze na mnie robi wrażenie. Przyjemne założenie. I pomyśleć, że 70 lat temu cały teren u podnóża schodów był ściśle zabudowany zabudowaniami fabrycznymi, które powoli wypierane były przez coraz bogatszą tkankę mieszkaniową... Często żałuję tamtych założeń - Park Kultury jest stosunkowo duży i skutecznie można by go przyciąć wprowadzając nowoczesne pierzeje zamiast ślepych ścian szczytowych kamienic przy Śniegockiej czy Szarej...



    1825) O Barbakanie Warszawski. Powstałeś z prochów, mimo, że przez długi czas na Twych fundamentach wzniesione były kamienice mieszkalne prace rozpoczete przed wojną i zakończone po wojnie przywróciły Cię do życia. I można się czepiać czy słusznym było odbudowanie Cię - dla mnie jesteś nieodłącznym elementem warszawskiego Starego Miasta.



    1826) Byle do wiosny! Czyli typowy widoczek towarzyszący każdemu miastu. Bo czy to wieś, czy 2 milionowa metropolia, wszędzie znajdziemy ludzi, którzy mieli mniejsze szczęście w życiu i kombinują jak mogą, aby za coś przeżyć. I o ile ktos nie żebrze, lub na poczet pozyskania złomu nie niszczy i nie kradnie cennych elementów w przestrzeni miejskiej to ma moje zielone światło...



    1827) Tamka - historyczne ujęcie. Co się zmieniło? Dużo. Stoi już nowy budynek Muzeum Chopinowskiego. Nową elewację uzyskały kamienice wzdłuż Tamki. Kładka, która zagrała m.in. główną rolę w ostatniej scenie filmy "Ciało" ównież przeszła remont. Co się nie zmieniło? W dalszym ciągu po warszawskich ulicach śmiga ok. 300 Ikarusów. Choć w skali blisko 2000 autobusów komunikacji miejskiej w Warszawie, można rzec, że te zasłużone wozy są na wyginięciu... Tak przy okazji warto dodać, że przez ulice warszawskie przetoczyło się ok. 3000 Ikarusów (łączna ilość modeli 260 i 280). Sporo...
    [



    1828) O warszawska Traso N-S, nosząca obecnie godne miano Alei Jana Pawła II. Twoją wielkomiejskość można wychwalać długo. jesteś ulicą, która ma wiele twarzy, twarzy warszawskiego miasta, tak mocno oświadczonego przez dzieje. I to doświadczenie widać w tej godnej ulicy. U Twego początku króluje nowa wysoka zabudowa przepleciona z potęznymi blokami wybudowanymi w epoce Gomułki, do tego przeplecione z ostałymi się przedwojennymi kamienicami. Środkową, reprezentacyjną część zajmuje monumentalna zabudowa socrealistyczna, nie tak bogata jak na MDMie, ale równie ciekawa. Skrzyżowanie Al. JPII i Al. Solidarności - mimo ruchu jaki 24h się przez nie przetacza, jest jednym z najbardziej miejskich skrzyżowań w Warszawie. Mówiąc o Alei Jana Pawła II trzeba wspomnieć o gomułkowskich blokach, przeplecionych z kilkunastopiętrową mieszkaniówką z lat 90tych w pólnocnej części ulicy. Ulica przechodzi w kanion, by za rondem Zgrupowania AK Radosław, przy którym stoi udana Babka Tower wpaść w swój niezabudowany odcinek czekający, aż miasto zawita na teren Żoliborza Przemysłowego...
    [



    1829) Warszawskie wysokościowce, czyli monopol w skali kraju na ten rodzaj zabudowy. Ileż planowanych inwestycji przetacza się każdego miesiąca przez usta dziennikarzy. Ile z tych inwestycji to faktycznie planowane budynki, a ile to czysta spekulacja właścicieli nieruchomości. Plany obejmuja ponad 50 wież, ile z nich można brać na poważnie? Kilkanaście? I pytanie zasadnicze, jak zmieni się poniższy widok za 20 lat - przypomnijmy sobie jak wyglądała panorama Warszawy 20 lat temu...



    1830) Nowy Świecie! Nosisz wraz z Krakowskim Przedmieściem zaszczytne miano salonu Warszawy. Czy słusznie? Jak się obecnie prezentujesz na tle swego przedwojennego wyglądu i na tle innych znacznych ulic, którym towarzyszyła bogata zabudowa kamieniczna - nie 3 kondygnacyjna, a 7-8 kondygnacyjna. Nie ma bez Ciebie Warszawy, ale też nie ma i nie będzie tamtej Warszawy bez bogatych przedwojennych kamienic...

    Komentuj (3)

  • 09.09.2010 :: 14:01

    Komentuj (0)

    1831) Szczęśliwy Pałac pod blachą. Szczęśliwy bo nie wysadzony przez Niemców w 1944. Wysadzić nie zdążyli, ale puścić cały pałac z dymem zdążyli. Obiekt, mimo, iż w ścisłym sąsiedztwie Zamku Królewskiego, to "zwiedzany" z tarasu nad Trasą WZ - na odległość... A szkoda, bo z bliska obiekt jeszcze bardziej zusykuje.



    1832) Osiedle Ostrobramska - czyli Witolin. Narazie historyczną nazwę otrzymała pętla autobusowa. A samo blokowisko - mocno nieprzyjemne i jakoś do tej pory nie zdążyło mnie "ująć". Bloki powoli się remontują (czytaj otrzymują styropianowe wdzianko) i osiedle zyskuje trochę świeżości.



    1833) Teatr Wielki zaskakuje. Przedewszystkim Teatr Wielki jest faktycznie wielkim teatrem. W jego wnętrzu na scenie bezproblemowo zmieściłby się 11 piętrowy punktowiec - np. taki jakie stoją po drugiej stronie Placu (parkingu) Teatralnego. Gmach przytłacza ogoromem, który z miejsca widza nie ma tej potęgi. Dopiero postrzeganie z punktu widzenia aktora pokazuje ogrom... Obecnie elewacja remontowana, więc gmach zyska nową świeżą skórkę...



    1834) Przed nami Wola. Wiele miejsc określane jest mianem serca Woli i o ile trudno jednoznacznie wskazać faktyczne serce, to płucami skutecznie można określić Park Moczydło. Pólnocna część - zabdany przyzwoity park. Południowa część obecnie w remoncie, po którym będziemy jedną z atrakcji będzie 350 metrowa sztuczna rzeka. Z niecierpliwością czekam na zakończenie prac w południowej części.



    1835) Grochów pierzeją stoi. Jedna z nielicznych dzielnic na której możemy spotkać równe pierzeje z kilkunastoma kamienicami w rzędzie. I mimo, iż przedwojenne czynszówki Grochowa urodą nie grzeszą to są miłym dla oka elementem miasta.



    1836) Pałac Mostowskich by night. Czyli urokliwa elewacja Stołecznej Komendy Policji. Warto pamiętać, że jest to jedyny "oryginalny" element dawnego Pałacu Mostowskich. Reszta wypalona, po wojnie została rozebrana, a na jej miejscu wzniesiono nowy większy gmach.



    1837) Uroki śródmiejskich podwórek. I jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w śródmieściu południowym, czyli kamienice i oficyny przy Emilii Plater. Łatwo jej je pomylić z podwórkami Starej czy Nowej Pragi. Charakterystyczna i niepowtarzalna figura Jezusa jednak nie pozostawia złudzeń.



    1838) Pałac Kultury w "galowym wdzianku". Żeby nie zapomnieć o czym traktuje Filosssografia, potrzebny jest od czasu do czasu klasyczny widoczek. A takim jest Pałac na tle flag w miejskich barwach. Kompozycja barw miasta Warszawy jest ciepła i przyjemna. Szkoda, że Zarząd Transportu Miejskiego nie potrafi skutecznie narzucić miejskim przewoźnikom prezentacji tych barw na ich pojazdach...



    1839) Praskie klimaty. No właśnie. Kadr nie jest próbą fotomontażu. Kadr przedstawia smutną rzeczywistość wielu części praskiej dzielnicy. I pomyśleć, że te kamienice mogłyby lśnić. Mieszkańcami wówczas nie byłaby bidakomuna, tylko średniej klasy lokatorzy. Ale jest jak jest. I jeszcze długo tak pozostanie...



    1840) Ach ta Hoża. Było trochę ruin więc czas na bardziej okazałe obiekty. Hoża mimo że przetrwała w szczątkach to i teraz potrafi zaskoczyć i zachwycić. W szczególności na uwagę zasługuje zespół kamienic na rogu z ul. Poznańską. Niestety tylko jeden z tych narożników jest tak okazały...

    Komentuj (0)

  • 14.09.2010 :: 12:03

    Komentuj (0)

    1841) Metro Warszawskie. Ruszyła budowa II linii. I o ile nasza "sieć" może wzbudzać uśmiech na twarzach mieszkańców innych europejskich stolic, to dziwi uśmiech na twarzach mieszkańców innych polskich miast, które niestety jeszcze długo będą mogły jedynie pomarzyć o takim środku lokomocji... Sam kibicuję największym poslkim miastom, aby mogły dorobić się tego środka transportu, który będzie odczytywany również pod kątem zamożności całego Państwa - ale droga przed tymi miastami długa, wyboista i przedewszystkim z pustym portfelem w kieszeni...



    1842) Dworzec Centralny. Ruszył remont, który wg wielu osób jest reanimacją trupa. Dworzec Centralny wzbudza powoli kontrowersje porównywalne do dyskusji nad Pałacem Kultury i Nauki. I o ile PKiN na szczęście został wpisany do rejestru zabytków, to przed Dworcem Centralnym niepewne 15 lat funkcjonowania bez jakiejkolwiek ochrony. Nad kształtem Centralnego można dyskutować, ale może wówczas, gdy wszystkie sąsiednie działki zostaną zabudowane, a tak wyburzamy istniejące obiekty pozostawiając puste sąsiednie działki. Oby po remoncie nie napotkać już widoków jak ten poniższy AD. 2008...



    1843) Most Świętokrzyski. I kontynuacja wątku budowy II linii metra i stacji Powiśle ulokowanej w tym miejscu. Oj będzie to ciekawa inwestycja. Przejście pod rzeką i przejście pod tunelem Wisłostrady, na którym z kolei spoczywa sobie CN Kopernik. Zagęszcza nam się miasto. Daleko do prawdziwych metropolii gdzie w jednym miejscu zbiega się kilka linii metra, ale powoli może dojdziemy z naszą infrastrukturą do średniej europejskiej... Warto pamiętać, Że w Paryżu, Pradze, czy Rzymie wojny nie było - napewno nie w skali warszawskiego roku 1944...



    1844) Zachodnia pierzeja Marszałkowskiej. A w zasadzie jej brak. Choć co prawda w sąsiednim kwartale pojawił się obiekt trzymający linię zabudowy, który jednocześnie jest jednym z największych nośników reklamowych w Warszawie. To między Zielną, a Marszałkowską nadal pusto. Sukcesem była dla miasta rozbiórka biedapawilonów, które tylko czekać znalazły by się w rejestrze zabytków (znając postępowanie naszej kochanej Pani konserwator)... Ciekawe ile lat poczekamy na zabudowę tych działek...



    1845) Plac Trzech Krzyży. Czeka na swoją kolej. Mają być zmiany, ma być przyjemniej - pożyjemy i zobaczymy. Fakt, że Plac Trzech Krzyży stanowi obecnie ściek między wyremontowanymi Alejami Ujazdowskimi, a przyzwoitym Nowym Światem, i należałoby go wremontować, ale w jakim kształcie - zobaczymy, bo konkurs chyba utkwił w martwym niewyjaśnionym punkcie...



    1846) Bank Gospodarstwa Krajowego. Zasłużona placówka z zasłużoną siedzibą, która obecnie zyskuje atrakcyjną iluminację - chyba powiązaną z oczyszczeniem elewacji. Trzeba przyznać, że powoli ten fragment Alej Jerozolimskich robi się faktycznie wielkomiejski...



    1847) Pałac Prezydencki. No właśnie - ujęcie o tyle wartościowe, że nie aktualne. Obecnie Teren przed Pałacem stanowi niczym linię frontu podczas I Wojny Światowej, gdy wojska w swych okopach tkwiły w jednym miejscu po X miesięcy. Podobnie ma się sprawa z "walką o krzyż". Niestety grupa ludzi próbuje zawłaszczyć sobie fragment przestrzeni publicznej, a że przyklaskuje im grupa "dziwnych polityków" to impreza się kręci. Na szczęscie w Warszawie nie wygra wyborów nikt, kto jawnie mówi o przeniesieniu Pomnika Ks. Poniatowskiego. Amen.



    1848) Ruiny. Rok 2010. 65 lat po zakończeniu II WŚ, a wiele miejsc w Warszawie wygląda, jakby walki o to miasto skończyły się wczoraj... Czy niestety, czy na szczęscie - trudno jednoznacznie ocenić, ale trzeba pamiętać... Warszawa jest miastem wyjątkowym i niepowtarzalnym - to nie ulega wątpliwości.



    1849) Ursynów - zmieniająca się dzielnica. Już niewiele pozostało tych szarych betonowych klocków, które były jedynym elementem tej dzielnicy. Zabudowa się zagęściła, zasadzone 30 lat temu urosły i przerosły poszczególne bloki, a i same bloki zyskały nowe, głównie styropianowe wdzianko. Ogromna dzielnica, która skutecznie pobudza wyobraźnię - mieli rozmach w tym PRLu...



    1850) Hotel Bristol. Jakże imponujący gmach, i jakże nie pasujący skalą do reszty zabudowy Krakowskiego Przedmieścia. Jakże zakłamanymi hasłami walczył PRL, który po wojnie kamienice z Krakowskiego Przedmieścia i Nowego Światu skutecznie obniył z pierwotnych 6 czy 7 kondygnacji do 3-4. Bristol się zachował. PRLowskie ludki lubiły luksus, a że Bristol przetrwał to był wykorzystywany, m.in. do organizacji imprezy urodzinowej dla Stalina...

    Komentuj (0)

  • 24.09.2010 :: 15:04

    Komentuj (0)

    1851) Staromiejskie uliczki. I obecna "wersja" Starego Miasta przysparza nam dużo przyjemności w wędrówkach uliczkami, które są kompletnie oderwane od obecnej Warszawy.



    1852) Warszawskie Jelonki. Czyli bemowskie osiedlu na zachodnim skraju miasta. Osiedle dośc rozbudowane, które wywołuje we mnie dość dużą dozę sympatii. Różne opinie krążą o tym osiedlu, ale jego charakter bardziej trafia do mnie niż Targówek Mieszkaniowy, czy Służewiec.



    1853) Dawny pozostałości Mostu poniatowskiego, czyli zawalone przęsło na praskim brzegu. W tym roku w zasadzie nie było możliwości uchwycenia pozostałości owego przęsła w kadrze. Praktycznie przez cały sezon był podniesiony poziom wody. I ten fakt napewno utrudnił życie bezczelnym złomiarzom dla których nie ma miejsc świętych i już skutecznie nadgryźli pozostałości przęsła - piłką, szlifierką czy palnikiem...



    1854) U podnóża Skarpy, czyli Warszawa zielonym miastem. Wbrew opinii jeśli spojrzymy na Warszawę z lotu ptaka to jest ona bardzo zielonym miastem. Ilość terenów leśnych, parkowych jakie Warszawa posiada stawia ją bardzo wysoko w tej klasyfikacji na tle innych miast europejskich. Ale niestety wielu mieszkańców komuna przyzwyczaiła do miasta z nieużytkami w centrum, stąd liczne prostesty przy każdej inwestycji która zabliźnia powojenne rany.



    1855) BUW, czyli nowa jakość w architekturze warszawskich budynków użyteczności publicznej. Biblioteka Uniwersytecka była w zasadzie jednym z wyznaczników dla gmachów obecnie stawianych i tych które powstaną w najbliższym czasie. Wystarczy wspomnieć o CN Kopernik, czy MHŻP.



    1856) Zapomniana ulica Długa. Mimo dość wiernej rekonstrukcji żaden sensowny tramp nie zapuszcza się w kanion dawnych kamieniczek, a szkoda, bo widoki jakie można doświadczyć są mocno ciekawe.



    1857) Warzszawskie Twin Towers. Jeszcze bliźniacze, jeszcze ich układ nie załócony. Jednak to kwestia tylko lat by wśród naszych bliźniaków wyrósł ktoś trzeci, a może nawet czwarty. Te tereny są poprostu skazane na wieże...



    1858) Ulica Lwowska skąpana w słońcu. W morzu obecnej zróżnicowanej zabudowy uchowały się przedwojenne rodzynki takie jak ulica Lwowska.



    1859) Zamek Królewski najdobitniejszym symbolem nieśmiertelności Warszawy. Chyba żaden inny gmach w Warszawie, poprzez swoja historię nie pokazuje dobitniej charakteru nieśmiertelności stołecznego grodu.



    1860) Bo to Warszawa właśnie. Wieże zatopione w morzu bloków spośródk których z tej odległości nie dojrzysz pozostałych przy życiu kamienic. To w końcu wieczny rozwój i rozmach inwestycyjny. Zdjęcie wiekowe, ale doskonale pokazujący klimat naszego miasta.

    Komentuj (0)

  • 28.09.2010 :: 13:16

    Komentuj (0)

    1861) W otchłani i czeluściach Mostu Poniatowskiego. Most, który najczęściej i najgęściej gości w Filosssografii. Nie jest to bynajmniej most zwyczajny. O jego historii, odbudowach, przebudowach można by książkę już napisać. Wieżyce to inna historia. I choć 13 z 14 sztuk została wyremontowana kilka lat temu, to jedna nadal straszy. Fuszerka jakiej dokonano przy odbudowie wieżyc w latach 80-tych daje znać o sobie w dość widoczny sposób. I choć zniszczone korytarze wieżycy robią niesamowity klimat, który zakłóca jedynie woń uryny, którą co mniej kulturni z naszego społeczeństwa, skutecznie oddają przez ostatnich dziesiąt lat.



    1862) Cepelia przy Emilii Plater. Zdjęcie wiekowe więc nie mam pewności czy ten przybytek uchował się w Jamniku, który dzięki krewkim mieszkańcom jest przez wielu najbardziej znienawidzonym blokiem w śródmieściu. Inna rzecz to widoczny poniżej neon - wartoby było, aby przetrwał i działał.



    1863) Hipnotyzujący Zamek Królewski. Też potrafię usiąść i oddać się rozważaniom nt. nieśmiertelności Zamku Królewskiego. I choć przez wielu odbudowa po 40 latach "nieobecności" to zbyt długi okres, to jednak warto spojrzeć na ten fakt z innej strony. Strony politycznej, która była jaka była, ale udało się nie zabudować terenu po Zamku Królewskim punktowcami, czy socrealistycznymi gmachami - a były takie pomysły i wówczas odbudowa Zamku Królewskiego mogłaby nie nastąpić...



    1864) Warszawskie żurawie. Czyli odmiana stalowych ptaków, które w Warszawie występują dość licznie i co najważniejsze nie odlatują na zimę w inne być może lepsze strony. Co prawda w sezonie wiosenno jesiennym gniazda zakłada więcej osobników, ale i zimą występują dość licznie. Gatunek bardzo pożyteczny, mocno wpływający na rozwój i rozbudowę naszego miasta.



    1865) Żoliborska dominanta sakralna. Kościół Św. Stanisława Kostki z daleka wskazuje położenie żoliborskiej dzielnicy na mapie Warszawy. Przyzwoita i mocno akcentująca architektura.



    1866) Kancelaria Prezydenta RP. Ul. Wiejska stanowi dość istotny element nie tylko w skali Warszawy. Kancelaria Prezydenta, czy gmach Sejmu i Senatu każą specjalnie traktować tą ulicę, która dużo zachowała ze swego przedwojennego wyglądu.



    1867) Uroki Starego Miasta. Prześwity w kamienicach w któych zlokalizowano uliczki Starego Miasta dodają klimatu tej wyjątkowej dzielnicy Warszawy. I choć występują w ilości kilku sztuk, to skutecznie charakteryzują Stare Miasto.



    1868) Mariensztat noca. Czyli pochyła ulica Bednarska po zmroku. Klimatyczna uliczka, która w niezauważalny wręcz sposób przechodzi z przedwojennej oryginalnej zabudowy w nową powojenną. W połowie długości między Krakowskim Przedmieściem, a ulicą Sowią kamienice stają się powtarzalne i nawet mało wprawne oko winno zauważyć, która kamienica jest ostatnią przedwojenną.



    1869) Hotel Bristol od kuchni, tzn. od podwórka. Za olbrzymią konstrukcją Hotelu Bristol kryje się tradycyjne podwórko studnia, które jedynie rozmiarami i dbałością o detale wyróżnia się od innych podórek studni, które przetrwały przy życiu w Śródmieściu, na Pradze, Woli, Ochocie i Mokotowie...



    1870) Schowany wśród szuwarów. Jeszcze na tle dzikiej przyrody, a obecnie już na tle największego stadionu w Polsce. Oba obiekty będą niesamowicie razem wyglądać, zważywszy, że będą porównywalnej wysokości.

    Komentuj (0)

  • 29.09.2010 :: 13:22

    Komentuj (0)

    1871) Enklawy starej Warszawy w Śródmieściu Północnym. Śródmieście północne zostało bardziej przez wojnę przerzedzone niż południowa część tej dzielnicy. Dlatego jednym z bardziej wartościowych obszarów jest rejon ulic Tamka/Kopernika/Bartoszewicza, gdzie w zasadzie zachował się cały ogromny kwartał przedwojennej zabudowy. Z ciekawostek warto dodać, że w widocznej poniżej białej kamienicy mieszkał Sylwester Braun "Kris" dzięki któremu mamy bardzo bogaty fotograficzny przekaz z walk w śródmieściu północnym podczas powstania. To właśnie Kris uchwycił charakterystyczny kadr w którym Prudential przyjmuje na skórę trafienia najcięższymi bombami.



    1872) Na Placu Zamkowym. Jedno z moich ulubionych miejsc na mapie Warszawy i Starego Miasta. W tym miejscu zawsze można uchwycić ciekawy kadr. Można Plac Zamkowy odwiedzać 365 dni w roku i każdego dnia wpadnie coś niepowtalnego w obiektyw. Turyści, dorożki, różne instalacje, świąteczne iluminacje itd itp. No i oczywiście widoczny z "tarasu" nad tunelem Trasy WZ budowany Stadion Narodowy. Niedługo widok stadinu, na tle którego prezentuje się pylon Mostu Świętokrzyskiego będzie jednym z najoryginalniejszych, najbardziej znanych i obowiązkowym kadrem w aparacie każdego turysty odwiedzającego stolicę.



    1873) Holiday Inn - jeszcze stoi. I choć sąsiednia działka została oprózniona z brata Holiday Inn, czyli z Galerii City Center to Holiday Inn jeszcze trwa. Urbanistycznie OK, architektonicznie, hm, nienajlepiej - szalone lata 90te w pełni. Prdzej czy później budynek zostanie rozebrany i powstanie na jego miejscu coś nowszego i zdecydowanie wyższego. Jakieś wizje już były, ale narazie tylko wizje niepodparte żadnymi faktami, chociaż w kontekście dzisiejszego "upadku" sieci Orbis, który bodajże zarządza Holiday Inn, wszystko może się zdarzyć i to zdecydowanie szybciej niż pierwotnie planowano.



    1874) Ciekawe Gimnazjum. I obligatoryjna tablica na ścianie gminazjum. Niezazdroszczę dzieciakom, które chadzają do tego Gminazjum i przy pierwszym lepszym święcie muszą np. wygłosić wierszyk na cześć patrona Gimnazjum...



    1875) Freta czyli łącznik Starego z Nowym. Albo Nowego ze Starym. Oczywiście chodzi o Stare i Nowe Miasto. Wiele miast posiada kilka rynków, czy kilka historycznych głównych placy, ale chyba warszawski przykład dwóch miast jest najbardziej znany. A oba organizmy łączy ulica Freta i tylko ona, bo już zejście z jej biegu i można napotkać na jedne z najbrzydszych warszawskich bloczków stojących w podwórkach i przy sąsiednich ulicach.



    1876) Krótka lekcja historii. Marcin Kasprzak - kim był, czego dokonał można się dowiedzieć z poniższego obeliska ulokowanego przy dawnej ulicy Dworskiej - dziś Kasprzaka.



    1877) Klasyczny i obowiązkowy widoczek czyli kościół Karmelitów. Jedna ze świątyń która dość obronną rką wyszła spod działań wojennych - bodajże. Dziś nadal tak samo jak na obrazie Canaletta stoi i cieszy nasze oczy. To samo miejsce, ten sam obiekt, ale jakże odmienna Warszawa dziś i 300 lat temu. Uzupełnieniem musi być historia w pigułce czyli co to miejsce przeszło przez te lata - głównie w 1944 roku...



    1878) Zimowy wieczór wśród biurowców. Skąd wiadomo, że nie letni? A stąd, iż w okresie letnim zmrok zapada szybciej, a tym samym biurowce na nocnych letnich zdjęciach straszą ciemnością. Zima i zmrok zapadający w momecie najintensywniejszej pracy białych kołnierzyków daje ten niesamowity efekt rozświetlonego miasta... Hm warto przypomnieć obietnice zarządcy widocznego poniżej Ronda 1 odnośnie rozświetlenia budynku po zmroku które było planowane. Rondo 1 miało stać się nocna latarnią w mieście... Wyszło jak zawsze, tzn. mało kogo stać na codzienne rozpalenie kilkudziesięciu tysięcy żarówek...



    1879) Syreno Warszawska! Skąd się znalazłaś w herbie tego walecznego i nieśmiertelnego grodu? Nikt nie wie. Dzierższych w dłoniach miecz i tarczę, które doskonale oddają charakter tego miasta, miasta, które największe dni chwały przeżywało podczas największych wojennych zawieruch. Twa postać, jakże piękna i niewinna stanowi uosobienie tego miasta, miasta zawsze pięknego i otwartego przez wieki na wszystkich przybywających, bez znaczenia ze względu na pochodzenie, wyznawaną religię czy kolor skóry. Stój syreno nadal na straży miasta, trzymaj miecz dzielnie i bądź w nadziei, że nigdy miecz nie zostanie już użyty.



    1880) Górka Szczęśliwicka. Czyli morze gruzu usypane w kopiec z którego zimową porą możemy pozjeżdżać na sprzęcie narciarskim. Dodatkowo widoki, które ze szczytu potrafią pozytywnie wstrząsnąć i zaskoczyć człowieka.

    Komentuj (0)